Święta prawda, też prawda i… niewygodna prawda (o Kickstarterze). Odcinek drugi: Komunikacja.

Jednym z najbardziej niezwykłych aspektów Kickstartera – i w ogóle całego fundowania społecznościowego – jest bezpośredni kontakt, jaki twórca utrzymuje z fanem. By jednak wykorzystać cały potencjał oferowanych przez ów kontakt możliwości, należy do procesu podejść z rozmysłem.

Zainspirowany tym wpisem przyglądam się temu, co na temat Kickstartera mówią Superwspierający (Superbackers) i oceniam ich porady. Jeśli myślisz o stworzeniu własnego projektu – lub po prostu interesujesz się tym, co siedzi za kulisami projektów – pozostałe wpisy z serii znajdziesz pod tym linkiem.

Kickstarter tworzy kanał komunikacyjny pomiędzy twórcą i wspierającymi. Twórca prezentuje wizję swego produktu, a wspierający zadają pytania, kibicują, wyrażają niepokój, podsuwają pomysły lub stawiają żądania.

Konieczność utrzymywania kontaktu ze wspierającymi projekt wydaje się oczywistością, ale jak robić to dobrze? Całkowite opuszczenie projektu skończy się katastrofą – ale czy przeładowanie informacyjne nie wywoła podobnych efektów?

Wspierających trzeba informować na bieżąco – oto porada, do której nie ma się jak przyczepić. W końcu tworzy się opartą na zaufaniu zależność – i póki obiecany precjoza nie wylądują na ich stołach, wspierający będą postrzegać cały proces jedynie przez pryzmat ryzyka, jakie oni podejmują. Dlatego dobry twórca wsłuchuje się w ich głosy i przygląda się nastrojom, pozostając gotowym na regularne udzielanie odpowiedzi.

Dobry twórca powinien również wiedzieć, że dobry plan jest jego najlepszym przyjacielem. Chociaż wszyscy często piszemy na szybko aktualizacje w odpowiedzi na zapytania i potrzeby wspierających, to jednak przygotowanie zawczasu kilku kluczowych tekstów jest rozsądnym rozwiązaniem. Jeśli planujesz opowiedzieć wspierającym ze szczegółami o produkcji i transporcie lub też o jakimś konkretnym mechanizmie, z którego korzysta twoja gra, napisz odpowiedni tekst nim projekt ruszy. Nawet jeśli będzie trzeba go potem nieco zmodyfikować, zajmie to dużo krócej niż pisanie od zera.

Projekt sam się nie poprowadzi. Wartka komunikacja pomiędzy twórcą i wspierającymi zwiększa atrakcyjność projektu. Co oczywiste, zbytnia opieszałość lub ignorowanie niektórych zapytań będzie miało negatywny wpływ na kampanię – szczególnie, jeśli wspierający zauważą, że jest jakiś temat, który twórca stara się skrupulatnie omijać.

Z drugiej strony, zbyt wysoki poziom zaangażowania w projekt również może odbić się na nim negatywnie. Regularne publikowanie aktualizacji jest godne pochwały, ale już ciskanie we wspierających dwiema każdego dnia może ich nieco zmęczyć. Szczególnie, gdy na owe aktualizacje składać się będą nie ważne dla projektu informacje, a głównie bajędy o wycieczkach, chorobach czy domowych zwierzętach.

Jasne i w miarę możliwości krótkie aktualizacje to coś wspaniałego. Podobnie jest z regularnym publikowaniem komentarzy. Jeśli jednak ta regularność przerodzi się w udzielanie odpowiedzi na każdy komentarz oddzielnie, to twórca może skończyć w (niemalże przysłowiowych) Tworkach.

Dlatego rozmawiaj z wspierającymi regularnie, ale nie na tyle, by okazało się, że nie masz kiedy przespać się kilku godzin. O ile nie pracujesz z dobrym zespołem, który komunikację ogarniać będzie w systemie zmianowym, kiedyś trzeba będzie ów projekt na trochę opuścić, chociażby po to, by pójść spać.

Wspierający oczywiście też są ludźmi i wiele zrozumieją, ale jeśli w skrajnym wycieńczeniu znikniesz na parę godzin (przyzwyczaiwszy ich wpierw do odpowiedzi w kilka minut), część z nich poczuje się zaniedbana. Dlatego po pierwszym przyboju komentarzy (i środków) najlepiej wypracować sobie system odpowiedzi na komentarze, który pozwoli tym bez odpowiedzi trwać tak przez 3-4 godziny, nie wywołując przy tym negatywnych reakcji wspierających.

Przez ostatnie cztery lata prowadzenia projektów na Kickstarterze spotkałem różne grupy wspierających. Bywało tak, że trzeba było odpowiadać dużo i dość często, jak i tak, że wspierający milczeli, a projekt mimo to utrzymywał przyjemne tempo. Najlepszym podejściem okazało się połączenie regularności z odrobiną elastyczności.

W komunikacji ważna jest również uczciwość. Jeśli wspierający zadają pytanie, na które nie znasz odpowiedzi, po prostu im to powiedz, równocześnie podając realistycznie, kiedy jakieś odpowiedzi mogą się spodziewać. Nie próbuj przy tym unikać odpowiedzi na niewygodne pytania, bo wspierający i tak to odkryją i cię zdemaskują.

Pamiętaj również, że wspierający to tak naprawdę twoi sojusznicy. Nawet, jeśli niektóre pytania czy uwagi wydają się wrogie – lub gdy wrogimi po prostu są – rozmawiasz z ludźmi, którzy wspierają cię, bo podoba im się to, co robisz i jak się z nimi komunikujesz. Dołóż zatem starań, by ta komunikacja warta była ich czasu.

Masz pytania? Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o tworzeniu projektów na Kickstarterze? Zapytaj w komentarzu lub odwiedź stronę usług kickstarterowych Strawberry Studio, a pomożemy ci wystartować z własną kampanią – i odnieść sukces!

Wpis oryginalnie opublikowano w języku angielskim na blogu NSKN.

 

  • Wspierający mają dziwną potrzebę otrzymywania ciągłych powiadomień co dzieje się z produkcją gry. Nie mogę za bardzo tego zrozumieć. Zamawiam grę, widzę że szacowana data dostawy to X, więc mogę spokojnie poczekać do X i cieszyć się grą. Jedyna informacja jaka mnie interesuje to ewentualne opóźnienie (jak długie, z czym jest związane).
    Zamówiłem drugą edycję Gloomhaven i już mam powoli dość. Już się dowiedziałem gdzie autor pojechał w podróż poślubną, już wiem co robi w wolnym czasie i na jakie konwenty się wybiera (prywatnie, a nie jako wydawca ze stanowiskiem).
    Wolę podejście CMON. W czasie kampanii codziennie wrzucają informacje na temat odblokowanej zawartości. Później cisza, ewentualnie jedna zajawka następnej kampanii lub ważne tematy.